Koncert symfoniczny

Weszły skrzypce basy i fujarki,
Harfa stała z boku.
Trąby wnet zagrzmiały
I zaczął się koncert.

Jak na zawołanie,
Nagle wszystko zcichło
Zanikło bez śladu,
Bo oto maestro rozpoczął władanie.

Pozamieniał skrzypce na barwne
Motyle,wiatrem rzucił w pola
Między kołyszące zboża.

Już zmienił pogodę na burzę
Z trąbami i błysnął piorunem.
Oblał deszczem zostawił kałużę.

Nagle wpuścił trzmiela
Z ptakami na łące,
I królewnę w sukni
Która dała koncert.

autor Iwona Derkowska
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 9 lat temu
Muzyka ....obraz malowany dźwiękiem ......z królewną w sukni lub bez.w zależności jak daleko posunie się trzmiel...
leopard 2 9 lat temu
wdzięcznie :)
I
iron
ha,ha ale dosłownie ta skrzypaczka tak wygladała.To bylo w filharmoni opolskiej.Suknię miała z trenem jak księznczka.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie