Na zachodzie bez zmian

Egzystencjalne
Na zachodzie bez zmian.
Słońce jak co dzień
Czerwona kula
Obłokiem otula
Lico, wypuszcza cień
Spoza ciemnych bram.

Na zachodzie bez zmian.
Za wielką wodą
Ogniska płoną
Pod koron osłoną
Drzew, dymu kłęby wiodą
Wprawiając w uśpienia stan.

Na zachodzie bez zmian.
Świszczą złe kule
Bo wróg się zasadza
Brat brata zdradza
Nie myśląc w ogóle
nad grzechem, zadaje kłam.

Na zachodzie bez zmian.
Znów płacze dziewczyna
I twarz swą zakrywa
Śmierć męża przeżywa
W modlitwie kolana ugina
Łzami obmywa pierś z krwawych ran.
Lecz...
Na zachodzie bez zmian...
9
66 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
na zachodzie nie tak tragicznie
jak na wschodzie
nich lepiej każdy oczy otworzy
co dzieję się po środku...w:)+
gregorsko 13 lat temu
piszesz lekko i za to duży plus :-)pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie