Haust wówczasu

Melancholia
Zachłysnąłem się minionością,
która wezbrała nagle,
i potężną falą wczorajszości
zmyła przyzwoicie posprzątany
absolutyzm agonicznego dzisiaj.

Tama, którą budowałem śpiesznie
z grzecznej melancholii marzeń,
nie przetrwała długo.
Ustąpiła pod pierwszą kłodą,
z niegdysiejszym ja na pokładzie.

Teraz po prostu
dziwnie jestem, albo
dziwnie mnie n i e m a.
Nie pytaj o granicę kogoś
pochłanianego przez genezeiczną czeluść.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie