Sonet nr.1

W każdą noc cichą, o tej samej porze
rozkwita w ukryciu paproci kwiat.
Czy ktoś to widział, czy o tym się dowie?
Ludzkie rozterki roztrząsa wiatr.

Samotność niejedno oblicze ujawnia,
zatapia się w przeszłości bujnie.
Czasem omija dawne pamiątki,
czasem powróci do nich potulnie.

W każdą noc cichą, księżyc powraca.
Ciepłem oblewa zamarznięte skronie.
Może samotność już taka bywa,
czy ktoś to widział, czy o tym się dowie?

Niewiele dalej od nieboskłonu,
wrota do piekieł szeroko otwarte.
Jeden czyn godny, zaś setka zatrważa,
nieszczera pokuta jest nic nie warta.

Pojona wodą z najczystrzych głębin,
dobytą w poranek we łzach,
dusza spragniona, dusza rozmyta
zaciera swe grzechy w snach.

W każdą noc cichą, o tej samej porze
cierpienia wracają zaklęte.
Czy ktoś to widział, czy o tym się dowie?
Miarą spokoju jest szczęście.
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 6 lat temu
Witaj Hela :)...to taki rachunek sumienia, a w tle natura, wyciszenie i refleksja, pewne rzeczy przychodzą i zostają, trzeba się z nimi uporać, choć to chyba najtrudniejsze, serdecznie Cię pozdrawiam :):*
Mario Sz 6 lat temu
A ja czekam na nr. 2 ...każdego ranka gdy jutrzenka wita.... Piękny nr 1. Pozdrawiam
DARTANIAN 110 6 lat temu
Troszkę mi w najładniejszych wersach Świteziankę przypomina ale to zupełnie inny wiersz Helen. W ostatniej zwrotce jest bardzo wiele
Pozdr Serdeczne
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie