Laudanum

jak kalorie w papierosach
jeszcze obłok jeden z płuc

może whisky może gin
albo stos przeklętych słów

może

taniec z upadłymi kiedy
wzrok przesłania mgła

aspiryna z alkoholem
w tle muzyka gra

albo

zestaw na odpusty
krzyż różaniec pismo trwam

w oczach skrucha usta sine
święty na ramieniu łka

raczej

patron niż wzniesiony
skrzydeł jemu brak

sam zepsuty zagubiony
bratem jego strach

mało

widział moralności
kręgosłupa brak

wóda cygar i rozpusta
niech to wszystko szlag

wokół tańczy zaś hołota
opijają tęgo bal

nie ma świtu chwile bogom
a upadek nam
10
161 odsłon 11 komentarzy

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
jak nie jedni lubią z rana schabowego zjeść,tak inni wolą zapalić papierosa,chyba bulimię mają,którą ginem przepijają zamiast szklanką mleka w:):)
w Nowym Roku wszystkiego dobrego życzę w:)
DARTANIAN 110 7 lat temu
...Gdybym powiedział że z nutą goryczy to pewnie byłoby duże niedopowiedzenie, inny stylem od wielu Twoich wierszy. Z treścią się do końca nie zgadzam ale przecież po laudanum można mieć pewnie różne wizje, sama zaś atmosfera wiersza jest mroczna ale świt jest może zasłonięty tym i owym ale jest. Jednak niepotrzebnie Helen wierszem zahaczasz o symbole religijne w jego kontekście, chodzi mi oczywiście o Krzyż, Różaniec, Patron także jest ważny i potrzebny. Natomiast z wizją po jakimś narkotyku trudno by było dyskutować, ale oczywiście tez by było można. Pozdrawiam Cię Serdecznie z tradycyjnym Pozdr;-)
Helen 7 lat temu
Dziękuję Kaju, wzajemnie życzę wszystkiego najlepszego :)
Helen 7 lat temu
Witaj Dart :) no cóż, nie boję się poruszać różnych tematów w wierszach, w tym także i religijnych. Miieszanie ich i łączenie ze sobą nie powinno być źle widziane. Wszystko to składa się na to kim jesteśmy. Nasza wiara, obyczaje, indywidualne preferencje, droga którą idziemy :) Lubię też dodać wątek historyczny, laudanum, lek na ból. Kogo było stać dawniej na alkohol... tańszym zamiennikiem było laudanum, za które nie pobierano podatku jak w przypadku napitków alkoholowych. Miało ono oczywiście skutki uboczne, uzależnienie. Ale w dzisiejszym świecie nie brakuje nam uzależnień, a mamy przecież szerszy wachlarz możliwości :) może peel widzi to zepsucie, na swój chory sposób i nim pogardza? A może jest zepsuty i wyniszczony jak skutki używek?:) kwestia interpretacji, co pozostawiam w rękach czytelnika :) pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:*
zyga66 7 lat temu
Już po pierwszym czytaniu wiedziałem, że ten wiersz jest bardzo dobry, pięknie prowadzona rytmika wciąga od razu, starannie dobrane rymy, wprowadzają harmonię, to czyta się jednym tchem, jestem zachwycony :)). Warsztat jest perfekcyjny, kunsztownie to zrobiłaś Hela. Po kilku następnych czytaniach osłaniają się następne warstwy tego utworu, znalazłem tam zmaganie się ze zwątpieniem, i szukanie sensu egzystencji, co oczywiście ociera się o tematy religijne, a tu symbolika pokazuje słabego człowieka w wirach przeznaczenia, bardzo śmiało, ale z respektem, a to nie zawsze się udaje.
Powrócę jeszcze do warsztatu, wersyfikacja wiersza jest bardzo ciekawa, dwuwersowe strofy i podział partykułami; /może albo raczej mało/, uspokaja dynamikę wiersza, to tak jakby myśli peela zwalniały pod wpływem laudanum, to jest świetne. Pozostaje mi się ukłonić z uznaniem, cieplutko pozdrawiam :):*
iśka 7 lat temu
Na początek pogratuluję polotu,bo bez wątpienia jest poetycko i artystycznie,podoba mi się stylowość,no i temat na czasie-co do tematu,odczytuję tu jakby zagubienie,wątpliwość i poszukiwanie właściwej ścieżki-myślę,że największa walka toczy się w każdym z nas i jest takie powiedzenie jeśli Bóg na I miejscu,to wszystko jest we właściwym porządku-dlatego,kiedy jest inaczej,to często najpierw co dostrzegamy wiele zła,słabości innych,a nie odwrotnie,trudniej nam dostrzec najpierw to co dobre,gdyż nasz wewnętrzny świat się chwieje,jednak każdego dnia,kiedy otwieramy się na moc błogosławieństw,nasz świat nabiera barw a oczy jakby jaśniej widzą/miłego dnia*
Helen 7 lat temu
Zyguś zawsze zdumiewa mnie z jaką łatwością odczytujesz moje intencje, niemalże jakby nie robiło ci wcale trudności czytanie z oczu, w które nie patrzysz. Mile nas dzielą, a jednak... Co wybitnie odczytałeś to iż podeszłam do tematu z pietyzmem :) chciałam naładować ten wiersz ogromem informacji a zachować oszczędność w słowach. Dać mu kopa ale z szacunkiem wykpić ludzkie słabości, obawiam się że w tym także swoje własne chociaż nie potrafię dostatecznie patrzeć na siebie z krytyką. Obawiałam się odrobinę tych partykuł, aczkolwiek ( słówka) bywają cholernie pomocne. Więc jesli tylko całość na tym odrobinę zyskała to cieszy mnie to niezmiernie:) buziaki :*
Helen 7 lat temu
Iśka, to racja. Największe walki jakie toczymy, rozgrywają się w nas. Lubię czasem myśleć o tym że większość walk przegrywam, i co ciekawsze cieszy mnie to. Może dlatego że nie jestem tak zdegerowana albo po prostu nie mam nad czym rozpaczać. Jeżeli chodzi o wiersze, uwielbiam dramatyzm :D kupa nieszczęść moich bohaterów totalnie mnie nie wzrusza. Ale za to ich osobowość już bardziej, bo nie jest ważna sama wygrana, lecz droga do niej i cała walka jaką przeszli. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:)
bellaona 7 lat temu
zgadzam sie z zyga ;)
leopard 2 7 lat temu
kojarzy się z Gaudeamus igitur - trochę :)
jaropasztii 7 lat temu
super !!!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie