Słabości

Egzystencjalne
Na wieży cichej,
na skale nagiej,
w milczeniu głębi
osadził się mrok.


Pod nosem króla
wredna szkarada
skakała w grody,
rzucała wzrok.


W ciemności strony,
pod okiem luny
horyzont nieba
zaznaczał krąg.


Z czujnością złego,
z dymiącą paszczą
walała myśli
z boku na bok.


Czekając ranka
kończyła straszyć,
gdy cały zamek
sypał się w proch.


Ze strachem w ustach,
bladymi twarzami,
śmiałkowie stali
chcąc pobić zło.


Do dziś tak czyha
straszna poczwara.
Jeśli się jej poddasz
rzuci Cię na dno.

Bycie dorosłym
to nie zabawa.
Gdy dajesz słowo
dotrzymuj go.
12
81 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 12 lat temu
rzucała wzrok mnie nie przekonało. Ogólnie fajnie zrymowane i jest przynajmniej jakiś morał tej bajki. Ja, zaczytana aktualnie w Nawałnicy mieczy, więc nastrój przypomina mi trochę Martina :) Plusik
Intrygująca postać potwora , i według mnie najciekawszy twój wiersz. Sięgający czeluści każdej zranionej duszy.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie