Mój osobisty stihl
Zatracam się w tobie,
Jakże tak można?
Ja taka zuchwała,
może nieostrożna.
A ty...
No wiesz.
Gorący płomień,
ostry miecz.
Kusząca jestem,
tylko popatrz.
Wonne ciało,
słodycz w oczach.
Ciastko z kremem,
Czekoladowa glazura.
Tnij... Niech okruszki
lecą jak wióry.
Jakże tak można?
Ja taka zuchwała,
może nieostrożna.
A ty...
No wiesz.
Gorący płomień,
ostry miecz.
Kusząca jestem,
tylko popatrz.
Wonne ciało,
słodycz w oczach.
Ciastko z kremem,
Czekoladowa glazura.
Tnij... Niech okruszki
lecą jak wióry.