Budząc swiatło

Miłosne
Jak kwiat paproci serce najdroższe
Do lasu wchodzę magicznym mostem.
Wśród ciemnych liści iskierek milion.
W duszy wciąż słyszę zimno, oj zimno.

Więc wchodzę głębiej, prowadzi serce.
Małych światełek jest coraz więcej.
Dusza chce pobiec, ciało zmęczone
Niepewnie pytam: - W którą iść stronę?

- Wy duszki lasu powiedzcie, proszę.
- Gdzie jego serce? Kwiat jednej nocy.
- Niemądra ty. Śmieje się Erynie.
Dla mnie to serce jakby jedyne.

Przecież tak ważna jest każda chwila,
jakby ostatnią w tym życiu była.
Gdy on by umilkł i ja bym zgasła.
Ciągle szukam w snach moich światła.

Gdy zmrok nastanie, znów tam pobiegnę.
Z milionem świateł rozwinę wstęgę.
Bym już od świtu mogła mieć pewność,
że i tego dnia będzie tu ze mną.
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Jestem pod ogromnym wrażeniem. Oto idealny przykład prawdziwej Poezji. Życzę wielu sukcesów!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie