Spokój zachwiany

Egzystencjalne
ciemność zapadła
ptaki przestały śpiewać

coraz ciemniej i ciemniej

w sercach i na dworze

ktoś zapali święcę
może znajdzie drogę do domu zbłąkany wędrowiec

ktoś położy kamień
na grobie

w cieniu płaszcza śmierci
poczekam

czy mrok nas pochłonie
czy odnajdę człowieka

albo jutro obudzi mnie pustka
nienazwana
i trwoga
serca zimne
krew czerwona
i ocean wzgardy
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie