rachunek

Miłosne
gdybym była trawą
to po niej byś chodził bosymi stopami

gdybym była deszczem
piłbyś go z liści drzew
kamienia

gdybym była wiatrem
otulił by cię szal
bezpieczny i prosty
jak kromka chleba

gdybym była ognia córką
spłonął by świat
zanim twoje dłonie by mnie dotknęły

ale jestem zachodem słońce między palcami
i ciszą tamtych drzew
jestem zagubionym wierszem
wśród tysiąca
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie