* * *

Melancholia
Kurz i poczucie winy
Przylgnęły do ciała lepkiego od miodu
W magicznej krainie pszczół i szerszeni
Wymyślonej niesfornemu dziecku

Cień i zanikanie cienia
Kurczowo wczepione kompasem
W skórę twych kości
Byś drogi nie zgubił
Niezależnie co czeka u celu

A nieporadne ręce
Szczęśliwie wciąż pozostałe we władzy umysłu
Kreślą na piasku znak ryby

Nerwowo rozbiegane oczy
Żyjące już własnym życiem
Uparcie wyszukują twoich
I nawet daremnie (skoro odpłynęłaś na zawsze)
Marnotrawienie z pewnością jest im sensem
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie