* * *
To nie jest sen ani świadomość
Słyszysz tysiące głosów
szczękają jak psy za kością
tak, masz wiele kości
oblepionych mięsem ciała
Głosotwórców nie ma
są złudzeniem
nadzieją i koszmarem
Jeden krok, drugi
za światłem
Nie ma światła
jest kot
teraz tylko jego uśmiech zastygły w powietrzu
Pamiętasz tę bajkę
i głos płaczki – lamentnicy
gdy śpiewała Requiem
dziecku w kołysce?
Wyciągasz ręce i serce bije szybciej
Otwierasz oczy, pierwszy raz
naprawdę widzisz
Ciemność szuka oblubieńca
Zna twoje imię
imię twoje Człowiek
Słyszysz tysiące głosów
szczękają jak psy za kością
tak, masz wiele kości
oblepionych mięsem ciała
Głosotwórców nie ma
są złudzeniem
nadzieją i koszmarem
Jeden krok, drugi
za światłem
Nie ma światła
jest kot
teraz tylko jego uśmiech zastygły w powietrzu
Pamiętasz tę bajkę
i głos płaczki – lamentnicy
gdy śpiewała Requiem
dziecku w kołysce?
Wyciągasz ręce i serce bije szybciej
Otwierasz oczy, pierwszy raz
naprawdę widzisz
Ciemność szuka oblubieńca
Zna twoje imię
imię twoje Człowiek