Gdybym
Gdybym mógł, śmierć rzucić w czasu ramiona
Gdybym mógł wymazać z granitu daty, imiona.
Zerwać zasłonę, prawdy wpuścić promienie.
Nadać starym słowom, to samo znów znaczenie.
Uśmiech z pewnością zmylił by niejedne usta.
Zaiste, bo i tak macie mnie za oszusta.
Gdybym mógł wymazać z granitu daty, imiona.
Zerwać zasłonę, prawdy wpuścić promienie.
Nadać starym słowom, to samo znów znaczenie.
Uśmiech z pewnością zmylił by niejedne usta.
Zaiste, bo i tak macie mnie za oszusta.