Powrót szczęścia

Ty upoiłeś spragnioną duszę zapachem porannej rosy.

Wsmarowałeś krople wczorajszego deszczu w moją skórę.

Niecierpliwym wzrokiem dotknąłeś wilgotnych ust.

Zostawiłeś niepokój poza serc naszych murem.

Poczekałeś aż zgaśnie ostatni promień słońca,

By móc rozpoznać w ciemności moje oczy.

Musnąłeś je promykiem nadziei.

Szczęście powróciło tej pięknej nocy..
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie