Naucz mnie pożegnań

Nadchodzi i ta chwila

gdy nie wiem kim jest

choć czas szybko mija

świat zbiera stos łez.



Nadchodzi i ten dzień

gdy on rani serce

i mija też sen

oddaję marzenia w podzięce.



Nadchodzi znów niebiański czas

gdy budzi szelestnym dotykiem

choć to nie pierwszy raz

zachłysnę się rozkoszy łykiem.



Ten czas nadszedł rozstania

Jego wzrok prosi,bym została

Odchodzi kolejna twarz zapłakana.



Tak bardzo nie lubię pożegnania.



Powietrza brakuje więc wracam

to serce dyktuje warunki

drogę do niego mi skraca.



Ulotny płatek nadziei czekam

podążam za jego zapachem

gdy chcę dotknąć,on ucieka

zagubiony miłości smakiem.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie