Barwy miłości
Autor: Edi Zabrzeski
Pierwsza miłość wraz ze słonkiem się rodzi
Ostatnia zaś ze słońcem odchodzi.
Obie tak niewinne, szlachetne
Pobudzające amplitudę serca do maksimum
Pierwsza jak miód słodziutka
Ta ostatnia dojrzała w kwiaty przybrana
Z poczuciem spełnienia lecz z żalem
Nie do wytrzymania, trwać chciała by bez końca
Drogę którą przebyła często
W trudach nie łatwą była
Ale jakim pięknem i szczęściem się cieszyła
Co ranek ze słońcem do życia się budziła
Z satysfakcją nierozłącznej trwałości
I pragnieniem by długich lat dożyła.
Pierwsza miłość wraz ze słonkiem się rodzi
Ostatnia zaś ze słońcem odchodzi.
Obie tak niewinne, szlachetne
Pobudzające amplitudę serca do maksimum
Pierwsza jak miód słodziutka
Ta ostatnia dojrzała w kwiaty przybrana
Z poczuciem spełnienia lecz z żalem
Nie do wytrzymania, trwać chciała by bez końca
Drogę którą przebyła często
W trudach nie łatwą była
Ale jakim pięknem i szczęściem się cieszyła
Co ranek ze słońcem do życia się budziła
Z satysfakcją nierozłącznej trwałości
I pragnieniem by długich lat dożyła.