Deszcz

Słucham deszczu... Zawzięcie szumi o życiu.
Jego krople pozwalają łkać w ukryciu.
Przenoszą mnie w świat, gdzie wszystko jest magiczne,
Gdzie nie ma miejsca na myśli tragiczne.
Wszystko tu jest inne, przepełnione dobrem,
Nie istnieją ciała, ani zmysły zwodne.

Wszędzie tu jest zgoda, uśmiech, zrozumienie,
Dobrzy ludzie, czyste dusze, niby jasne cienie...
Świat ten woła do mnie: zostań, już nie wracaj!
Ale każdy piękny pejzaż mój pierwiastek skracał...
Moja dusza krzyczy, abym się zgodziła,
Została w tej utopii, w nowym świecie żyła.

Lecz wróciłam. Rozum tętnił, a serce me drżało,
I ciepły ból wspomnień z duszy wyśpiewało.
Zimny front realiów spotkał się z nostalgią
Wysnuł się huragan, a serce przymarzło.
Ciepło ku zimnemu rozsądkowi zawędrowało
I tak łza za łzą w oczach się skraplało...
1
27 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
SUPER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dla mnie bomba pełno deszczu głebia reszta niewazna bliski mi bardzo plusów milion gdybym mógł
duch44 13 lat temu
Gdynia pozdrawia:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie