„Wiking”

Egzystencjalne
Walczy sam, nieokrzesany siłacz
W szaleńczym przypływie energii
Zbędne są rozkazy i dyscyplina
Jego duma porażki nie zdzierży

Surowy, zimny niczym stal
Nie odczuwa żadnej z ran
Topór ambicji chwyta w dłoń
A wrogowie chylą skroń

A gdy już zetnie ostatnią z głów
Spostrzeże truchła u swych stóp
Zapyta swojej duszy znów
Czy w drodze na szczyt, schodem musi być trup?
8
62 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 9 lat temu
trochę bym wyciął... a mianowicie:

Walczy, nieokrzesany siłacz
W szaleńczym przypływie energii
Zbędne są rozkazy
dyscyplina i Jego duma porażki nie zdzierży

Surowy
zimny jak stal
Nie czuje ran
Topór ambicji
wrogowie schylą skroń

gdy zetnie ostatnią z głów
Spostrzeże truchła
Zapyta
znów

Czy w drodze na szczyt, schodem
musi być trup?
leopard 2 9 lat temu
świetny wiersz nizina
pośród gór
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie