Mam sny w których przychodzi do mnie

O życiu
Mam sny w których przychodzi do mnie
Mimo że nocą ruchy mam niemrawe
Spokojnie wchodzi, opanowany siada w kuchni - czeka
A ja jak piesek biegne żeby zrobić kawę

Wdziera sie w te sny z przeraźliwym szeptem
Bo go zapraszam nieswiadomie
Piekło mam lekko ponad szóstym żebrem
Piekło od zawsze było jego domem

On lubi moje wyższe wykształcenie
Mam profesurę z siedmiu grzechów głównych
I chociaż uczeń wciąż nie przerósł mistrza
Zawsze traktował mnie jakbyśmy byli równi

Gdy tak siedzimy widze jak mało nas dzieli
I błagam Boga aby mnie obudził
On wstaje i z usmiechem znika.
Nie żegna się - oboje wiemy że tu jeszcze wróci
3
56 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
fajny, podoba mi się :)
JKZ007 11 lat temu
nie będę sarkał, bo mi się podoba, powiem tylko albo rym i rytm,albo nie:) a materiał jest:)
Dreamer 11 lat temu
Jest jeszcze dużo pracy przede mna, wiec dzięki za rady!
zyga66 11 lat temu
...no, trochę jak Faust ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie