Szept deszczu

Cisza, głucha panienka.

Na jesennym przystanku, moknie jej sukienka.



Ludzie przechodza, nikt panienki nie widzi.

Ona stoi sama, troszeczke sie wstydzi.



Tylko deszcz do siebie ja tuli.

Ona go slucha, bo sie jej czuli.
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie