Szept deszczu
•
Cisza, głucha panienka.
Na jesennym przystanku, moknie jej sukienka.
Ludzie przechodza, nikt panienki nie widzi.
Ona stoi sama, troszeczke sie wstydzi.
Tylko deszcz do siebie ja tuli.
Ona go slucha, bo sie jej czuli.
Na jesennym przystanku, moknie jej sukienka.
Ludzie przechodza, nikt panienki nie widzi.
Ona stoi sama, troszeczke sie wstydzi.
Tylko deszcz do siebie ja tuli.
Ona go slucha, bo sie jej czuli.