Młodzieniec
Uszy godzone dźwiękiem kul nieprzyjaciół
Dzień co dzień życiem twym były.
Teraz na wszystko patrzysz z mogiły.
Czy godny świat jest którego nadzieja pragnęła?
Tworzyć sztukę o czasach,
Czas tworzy sztukę.
Myśli twe nie rozprawiały o masach.
W głowie ojczyzna istniała jedynie
I uczucie, które równo dzieliłeś,
I choć niejedyny Cię winię,
To wiedz przyjacielu, że za Cię piję.
Los, któremu oddać się musiałeś,
Istnienie wieczne dał Tobie.
Wiedzieć więcej niż jedno pragnę.
Dlaczego? Pytanie na myśl przychodzi…
Dzień co dzień życiem twym były.
Teraz na wszystko patrzysz z mogiły.
Czy godny świat jest którego nadzieja pragnęła?
Tworzyć sztukę o czasach,
Czas tworzy sztukę.
Myśli twe nie rozprawiały o masach.
W głowie ojczyzna istniała jedynie
I uczucie, które równo dzieliłeś,
I choć niejedyny Cię winię,
To wiedz przyjacielu, że za Cię piję.
Los, któremu oddać się musiałeś,
Istnienie wieczne dał Tobie.
Wiedzieć więcej niż jedno pragnę.
Dlaczego? Pytanie na myśl przychodzi…