Diabelskie tango

Od siebie
Ogniste tango zatańczę dziś z diabłem.
Odrzucę zmysłów instynkt,
zaufam nienamacalnej, czarnej jak heban sile.
To ona ciągnie mnie w samo centrum balu stworów nocy.

Tam czekać będzie na mnie sam Lucyfer.
Opętana,obłąkana słodka poezjo,
wybaw mnie od psychicznej niemocy,
bym nadal mógł opiewać twe piękno każdej nocy.

Pozbaw mnie słodyczy wszelakich,
ujawnij mego mistrza pióra braki.
Nie pozwól bym złapany w sidła upadłych aniołów wpadł,
bym serca niewiniątek kradł,
by na papierze pióro zostawiało bezmyślne,figlujące jak dzieci nowele.

Nasącz mą twórczość nutą ambrozji,
by zawsze była młoda i warta,
wyrwania się z ramion złego czarta.
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
widziałaś diabła
?
Darling94 12 lat temu
to taka metafora :
Tutaj diabeł jest alegorią obłędu, niemocy,szaleństwa twórczego
D
Dan Mur 12 lat temu
Witaj...porusza mnie głębią ,wyrażenia uczuć,płynnością,która,przeplatasz emocjami,dobra poezja,pozdrawiam miło
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie