Nadzieja
gdzieś
na bezdrożach snu
objawiła się
w całym swym splendorze
niczym antyczna bogini
pozbawiona ramion
mogących przygarnąć
wyjałowiona z łez
którymi użyźniała moją duszę
pokalana
matka i kochanka
od dnia moich narodzin
walcząca z życiem
na śmierć
na bezdrożach snu
objawiła się
w całym swym splendorze
niczym antyczna bogini
pozbawiona ramion
mogących przygarnąć
wyjałowiona z łez
którymi użyźniała moją duszę
pokalana
matka i kochanka
od dnia moich narodzin
walcząca z życiem
na śmierć