Matka Mojej Matki

O życiu
spracowanymi dłońmi
co wiecznie w ruchu
jak płochliwe ptaki
odnajdujące w sobie
tęsknotę nieba
nawlekała nici snów
zawsze gotowa
by zacerować
niedostatki życia
4
71 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 6 lat temu
..co jest fajnego w spracowanych dłoniach ?
Jan Lisowczyk 6 lat temu
Tu wcale nie musi chodzić o takie fizycznie spracowane dłonie
tylko o metaforę jak ważna postać to była ...
K
kaja-maja 6 lat temu
gdyby nie babcia,mamy by nie było mnie w:)
T
to ja to ja 6 lat temu
Gizela jest szacunek do spracowanych dłoni.
K
kaja-maja 6 lat temu
zwłaszcza tych po wojennych,by przyszłość wiedziała do czego z miłości zdolna jest wiara w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie