Szukam Was...

Egzystencjalne
Pan: Ja sprawdzam ich ciągle, a oni wołają.
Zagubieni w życiu jak w onym amerykańskim serialu.
Każde istnienie jak jeden odcinek, przewijam klatka po klatce.
Jakby nie mogli usiąść i zapłakać - nie wiedzą, że ja im wybacze?!

Film coraz bledszy, miłości brakuje.
Scenariusz obrał zły kierunek?
Kto teraz filmy układa?
Kto reżyserem jest własnego życia?
Kto gra w nim główną rolę?

Pan: Ja jestem swój chłop jak To na wsi mówią
Niejeden człowiek mówił do mnie Tato.
Czemu i oni tak nie potrafią?!
Niech mówią chociaż do Panienki Matko.

Narodziny dziecka - powstaje scenopis,
Przedszkole, szkoła - pierwsze próby,
Małżeństwo - dobór aktorów do mojego filmu
Własne dzieci - dublerzy w razie śmierci Paula Walkera
Starość - Zbieranie Oskarów albo Złotych Malin
Śmierć - koniec czasu antenowego
Pogrzeb - podsumowanie twórczości

Życie jest jak film
Nic bardziej przemijalnego

Pan: Szukam chętnych do ,,Nieba cz. Omega", ale oni mają już swoje role.

Dante_99
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 8 lat temu
niestety nie znamy scenariusza własnego życia dopiero gdy przychodzi podsumowanie nie raz łapiemy się za głowę że nie tak to poszło jak się planowało
D
Dantee_99 8 lat temu
Prosiłbym o opinię na temat wiersza, gdyż jest to mój pierwszy. Wszelkie uwagi zostaną wzięte pod uwagę.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie