Zwyczajny człowiek

O życiu
...Bo los pragnie byś spełnił swoją własną Legendę... Paulo Coelho

Okryty szarym pyłem
szedł pochylony
z węzełkiem w ręce
ubranie z minionej epoki
na głowie słomiany kapelusz,
mijał urodzajne ziemie
skinieniem dłoni
pozdrawiał ludzi,
ocierali pot z czoła
pytali,
dokąd idzie?
milczał,
słuchał ich opowieści
patrząc łagodnie,
czuli ogarniające
ciepło,
oczy smutne się rozjaśniły
uśmiechem,
ile miał mocy
ile niezwykłości
ruch warg
poruszał zmysły,
wsłuchani w szept
jak w najcudowniejszą
muzykę
stali zaczarowani
magią chwili,
nagle poruszył się
uniósł węzełek,
powiedział,
niosę swoje brzemię
i wy swoje,
idę drogę
kamyczki tulę
duże dotykam,
ziarnka piasku przesypuję
nic nie mam
tylko tą drogę,
nie zbaczajcie ze swojej,
tuman pyłu się podniósł
zakrył horyzont,
zniknął
przekazywali o nim
legendę
6
61 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu
Nie miał lekkiego życia, chyba trochę wyidealizowany w wierszu ale co tam;-) wiersz ładny. Pozdr
Helen 11 lat temu
Nom mi też się podoba....:)))pozdr.
A
alali 11 lat temu
zasłużony plusik:))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie