anioł nocy
przylatywał o zmroku
skrzydłami pukał
w okno
siadał obok mnie
opowiadał o miłości
obejmował
ocierał łzy
czuwał gdy spałam
rankiem odlatywał
szmerem budził
podmuchem
niebiańskich skrzydeł
skrzydłami pukał
w okno
siadał obok mnie
opowiadał o miłości
obejmował
ocierał łzy
czuwał gdy spałam
rankiem odlatywał
szmerem budził
podmuchem
niebiańskich skrzydeł