Księżycowa Wyspa

Melancholia
Budzę się na wyspie. Czuję miłe kołysanie, tulące księżyc do snu. Czy ja jestem niemym księżycem ? Czemu mam jego głos ?

Czuły oddech gładzi tafle wody zbijając je w lekkie fale. Słyszę jak pomrukują z rozkoszy...
Srebrne chmury wzywają swoje dzieci na ucztę.

Chodzisz na palcach w przedsionku nieba. Tak, to musisz być Ty. Twoją ciszę poznam wszędzie, jest tak miła dla ucha.

Lubisz kolor fioletu ? Ja też. Widzę w nim ostatnie spojrzenie mojej ukochanej. Kiedy wyciąga rękę. Kiedy ja spadam z klifu.

Śnisz ? Budzisz się. Otwierasz oczy ? Znów je zamykasz. Kładziesz się obok ? Już mnie nie ma. Ale wrócę, gdy na złoto zamruga księżyc.
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
to ja się pytam; czemu masz głos niemego księżyca?! i dostaję odpowiedź; ona też nic nie gada. a końcówka wyjaśnia wszystko; najlepsze na kochanki są głuchonieme. nie słyszą jak się wychodzi i nie marudzą, jak nie mogą spać.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie