Zespół Touretta
Znów przed szereg wyszedłem z okrzykiem,
lecz nie swoim,
zawstydzony wśród spojrzeń umilkłem,
niespokojny.
Mnie przekleństwo ciśnięto na usta,
tamtym rechot,
gest wymowny murami poruszał,
i oddechem.
Twarz okryłem rękami, przykucnąłem,
nim odeszli
to przez przez palce patrzyłem,
przez powietrze.
lecz nie swoim,
zawstydzony wśród spojrzeń umilkłem,
niespokojny.
Mnie przekleństwo ciśnięto na usta,
tamtym rechot,
gest wymowny murami poruszał,
i oddechem.
Twarz okryłem rękami, przykucnąłem,
nim odeszli
to przez przez palce patrzyłem,
przez powietrze.