Uszczęśliwienie

Miłosne
Ale ładne słoneczko,
przez obłoki i drzewa,
w oczy śmiało zagląda,
twarz rozjaśnia, ogrzewa.

Mimo woli łez kilka
popłynęło zbłąkanych,
zabłysnęły przez chwilę,
cudny widok skrywając.

Z wolna się ukazała,
lśniąca tafla jeziora,
nieopodal słyszałem
jak dziewczyna mnie woła.

W nienazwanej tęsknocie
pieści w ustach me imię
a jej głos, dźwięczny, słodki,
po bezdrożach w dal płynie.

Kilka róż i konwalii,
zapomnianych, niczyich,
kiedy biegłem pachniały
delikatnie i mile.

Ona w słońcu i w deszczu,
naprzeciwko mnie stała,
niezmieniona, przepiękna,
uśmiechnięta nieśmiało.

Sturlaliśmy się w łąki
w świergot ptaków upstrzone,
i w wilgotne i w mokre,
i wstydliwie zamglone.
9
107 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 4 lata temu
niczym bajka niczym sen
w dole łąki wstydliwie zamglony w:)
DARTANIAN 110 4 lata temu
...Oj tak, dzięki Kaja;-)
I
iron1 4 lata temu
to co najskrytsze
w poezji

tak pięknie bezwstydne
DARTANIAN 110 4 lata temu
Dziękuję iron1
Pozdr
iśka 3 lata temu
Klimatycznie, romantycznie i cudnie:)
DARTANIAN 110 3 lata temu
Dziękuję Iśka :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie