Prośba dziecka

O szczęściu
Słyszę cię mamo, wiem że płaczesz,
łez twoich się tak bardzo lękam,
marzę by z tobą pójść na spacer,
zobaczyć jaka jesteś piękna.

Wyjeżdżasz? Co – usuniesz jutro?
Nie wiem, choć długo rozmawiałaś
a mi zrobiło się tak smutno,
tak smutno, mamo ma kochana.

I zamiast twarzy twej pogodnej,
ujrzałem woal czarnej nocy,
obok mrok gęsty i wiatr chłodny
i twoje zapłakane oczy.

Wyciągam mamo obie ręce,
by cię pocieszyć i przytulić,
czuję nade mną jak drży serce,
czuję jak mamo też mnie tulisz.
4
61 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 8 lat temu
piękny , szczery , naturalny przekaz, pozdrawiam Dart
DARTANIAN 110 8 lat temu
Dziękuję Ewa, ktoś bardzo chciał abym taki wiersz napisał, więc to o czym jest wiersz, nie chce mówić temat ktoś mi podsunął mówiąc że może choć jedna matka po przeczytaniu takiego wiersza zrezygnuje z tej strasznej rzeczy i pokocha swoje dziecko które nosi pod sercem.
Pozdr
leopard 2 8 lat temu
a jeżeli mamą jest zakonnica a ojcem ksiądz? co wtedy? :|
DARTANIAN 110 8 lat temu
Nie gdybaj leopard
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie