Ponad ciszą
Podaj mi w dłoniach
swój poranek
leniwy, błogi
krople rosy spóźnione,
senne świerszcze
i mgłą je okryj ponad ciszą
a tęsknił nie będę
tylko szukał ciebie tam,
pośród traw wysokich
Po cichu by ptaków nie zbudzić
swój poranek
leniwy, błogi
krople rosy spóźnione,
senne świerszcze
i mgłą je okryj ponad ciszą
a tęsknił nie będę
tylko szukał ciebie tam,
pośród traw wysokich
Po cichu by ptaków nie zbudzić