Noc Kupały

...To wiatr bezwstydny sukienką rusza,
za ręce ciągnie i każe biec,
różany księżyc mami i kusi,
rozświetla ścieżki, jeziorny brzeg.

Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Ref bis Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Widać ogniska i płomień drżący,
suknię zdejmuje kilkoro rąk,
odwracam głowę, ziele pachnące
i dzikiej róży dorodny pąk.

Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Ref bis Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Całują piersi, całują szyję
i nagą kładą na miękkim mchu,
bezwolnie nogi lekko rozchylam,
pieszczą upojnie aż braknie tchu.

Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Ref bis Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.


------------- ------------------------------------------------------------
Noc Kupały

...To wiatr bezwstydny sukienką rusza,
za ręce ciągnie i każe biec,
różany księżyc mami i kusi,
rozświetla ścieżki, jeziorny brzeg.

Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Ref bis Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Widać ogniska i płomień drżący,
suknia wzlatuje na inną z łąk,
odwracam głowę, ziele pachnące
i dzikiej róży dorodny pąk.

Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Ref bis Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Pocałuj piersi, muśnij ust, szyi,
od ud niech rozbrzmi rozkoszy takt,
na gęste trawy talią popłynie,
a rankiem zbudzi mnie letni wiatr.

Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.

Ref bis Ref I tam podążę bosymi stopy,
stamtąd dochodzi beztroski śmiech,
na chwilę milknie, zmienia w zalotny,
i słodko błądzi wśród młodych drzew.
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 4 lata temu
Wprawdzie piosenkę tą napisałem jakiś czas temu ale chciałem aby miała ona dwie wersje ta wersja na dole to wcześniejsza natomiast ta na górze to ta nowa nieco jeszcze śmielsza
iśka 3 lata temu
Ładna, zwiewna piosenka i obie wersje są ok...och co ten wiatr wyczynia....pozdrawiam z uśmiechem*
DARTANIAN 110 3 lata temu
Kurczę a ja myślałem Iśka że oberwie mi się od Ciebie za tą piosenkę, tym bardziej się cieszę że tak się nie stało
Pozdr:-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie