Marta Robin

O wierze
Pastwiska były takie same
choć ziemia się zdawała świętą,
w dziecięcych dłoniach tkwił różaniec
i każda chwila niepojęta.

Usta stęsknione do modlitwy
wypowiadały czas beztroski
i nawet wtedy kiedy milkły
w sakralnej ciszy trwały oczy.

Upadek drogą był, był darem,
proroctwem, bólem, ukojeniem,
aktem miłości i oddaniem,
i tajemnicą i marzeniem.

Kamienie nigdy nadto twarde,
wspomnieniem jeszcze grzały w nogi,
tamci śmiech niosą i pogardę,
wyjdą zdumieni, bogobojni.

Pokarmem Hostia już się stała,
prócz niej nic więcej tylko ona,
ta chwila święta, ta czekana,
cotygodniowa upragniona.

Bestia jak zwykle obok tkwiła,
targać i rzucać znów gotowa,
opętać jej nie potrafiła,
plugawe coraz cedząc słowa.

... A ściany były coraz miększe,
twarda podłoga to aksamit
i światło było najmilejsze
i takie cudne wokół granie.
10
141 odsłon 9 komentarzy

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
w Twoich tematach, a kto to owa Marta..
DARTANIAN 110 13 lat temu
Dzięki Mkey. Mistyczka, jasnowidząca, osoba posiadająca dar bilokacji
być może przyszła święta. :-)
mkc47 13 lat temu
to może gdzie zobaczy jaką dobrą robotę dla mnie :))))
DARTANIAN 110 13 lat temu
To z tym zapytaniem spóźniłeś się o jakieś 30 lat
JKZ007 13 lat temu
Cóż można dokładnie przeczytać w necie- bo jak nie ma w necie to nie istnieje. Szczerze mówiąc nie lubię aż tak bardzo religijnie zaangażowanych tekstów. Jest w nim jednak kolejny postęp i odejście od przysłowiowego pitolenia o dupie Maryni. Zastąpiła je Marta ze stygmatami skarmiana hostią,a to z dwojga złego znacznie lepszy wybór, bo powstał znacznie lepszy tematycznie tekst, chociaż jak mówiłem nie przepadam.Pomijam szereg rymów gramatycznych - sam wiesz które:) nie podobają mi się ostanie 2 wersy - powietrza tam nie ma. i takie cudne wokół granie . Cudna to może być bombka na choince, a tu powinna być poważka. wypowiadały czas beztroski - nie wiem co miałeś na myśli. Słowem do przepracowania:) ale nie powiem,że nie zatrzymał.
DARTANIAN 110 13 lat temu
Ta postać znana mi już była zanim pojawił się internet przynajmniej w Polsce. Również nie lubię się angażować w teksty religijne tak samo jak nie lubię chodzić w garniturach. Jednak mam wrażenie że pewne rzeczy muszą powstać niezależnie od tego co preferujemy na co dzień być może czasem jest to paradoks. Temat nie miał być dla mnie a dla czytającego szczególnie kogoś kto nic a nic o tym nie wiedział.Usta wypowiadające czas beztroski-więc Jarku modlitwa a gdy dziecko bardzo dużo się modli nie robi tego co zwykle robią dzieci.Ostatnie dwa wersy cała ostatnia zwrotka to koniec cierpień Marty Robin, porażka zła ponieważ uderzając nią o ściany, podłogę po pewnym czasie bólu już jej nic nie czyni bo przecież nawet dla zwykłego człowieka jest pewien próg po przekroczeniu którego bólu się już nie czuje. Jeśli jak napisałeś nie ma tam powietrza to może dlatego że powietrze już jej nie było potrzebne.Pozdrawiam.
Beatrice 13 lat temu
mnie religijne teksty nie przeszkadzaja, a ten nawet mi się podoba, pozdrawiam :-)
DARTANIAN 110 13 lat temu
Dzięki Beatrice nie ukrywam ze miło to słyszeć. Pozdr.
DARTANIAN 110 10 lat temu
https://www.youtube.com/user/Dartanian110?feature=mhee
http://chomikuj.pl/KURKA110
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie