Eliza

Miłosne
Mówią nie ufaj, nie wierz dziewczęciu,
a ja się pragnę z nią droczyć,
nie wiedzieć czemu zziębnięte ręce
ogrzać w iskierkach jej oczu.

Głos ma tak wdzięczny, jak gdyby grały,
dzwonki srebrzyste i złote,
wiem że już kiedyś ją napotkałem,
tuliłem wśród leśnych wrzosów.

Choć tak daleką drogę przebyła,
patrzy beztrosko z uśmiechem,
odgadnąć można że jest szczęśliwa,
że to mój widok ją cieszy.

Lecz jakby czeka, wygląda chwili,
chłodnym porankiem spłoszonej,
bym ją jak wtedy w tamtej gęstwinie,
objął i wtulił w ramiona.
6
111 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 3 lata temu
Dzięki alienCOM a także Wszystkim za same oceny.
Pozdr;-)
K
kaja-maja 3 lata temu
'objął i wtulił w ramiona,swoje'

jak czasami trudno uchwycić wzgląd
zakochanie robi swoje w:)
DARTANIAN 110 3 lata temu
Dzięki Kaja, właśnie tak pikantność nie byłaby czymś więcej, przynajmniej nie w tym wierszu.
Pozdr;-)
gizela1 3 lata temu
...to Jadziunia
R
Rockownik 3 lata temu
Szesnastowersowiec, dobry wiersz w dobrą porę, Dartanianie ;D Wiersz subtelny nie musi być przecież gorszy!
DARTANIAN 110 3 lata temu
Dzięki Rockownik, no pewnie że nie
Pozdr. Hej Giz
iśka 3 lata temu
Uroczy wiersz, pełny romantycznych brzmień, ja bym w Twych wierszach nic nie poprawiała, bo i po co się trzymać sztywnych zasad i ram, a tak Twoje wiersze mają duszę/miłego dzionka Ci życzę i będę do Ciebie zaglądać...jest po co.
DARTANIAN 110 3 lata temu
To dla mnie Iśka wielka pochwała że moje wiersze mają duszę, nie będę nic zmieniał, dziękuję
Pozdrawiam Serdecznie
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie