Druga lampka

Druga lampka czerwonego wina
unosiła kolejny, niemy, wspólny toast

rozlewając na chwilę wspomnienia
łudząco podobne do rzeczywistości.

Jeszcze tylko jeden i poczułaś
przyjemny dotyk palców,
za każdym razem tam gdzie chciałaś.

Po dochodzące bezwstydne pocałunki

coraz głębsze i głośniejsze
nie umiały zakończyć

strzepując z twoich oczu rozkosz.

Wino jak zwykle nie miało zdania
podrygując w rytm nieistniejącej melodii.
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie