Driada

O życiu
Wśród krzyków, przekleństw upadło drzewo
ścięte chciwością, twardą jak stal,
smutną piosenkę ptak mu zaśpiewał,
zginęło drzewo pozostał żal.

Wypadła Driada z ściętego drzewa,
głowę oparła na jego pniu
i zapłakała tuląc do siebie
brzozę co domem była jej tu.

Dziewczęca twarz wolno niknęła,
nie mogła sama żyć dłużej już,
ostatnia prośba z serca pomknęła
a las zapłakał wśród mchu i róż.
0
21 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
W środku lasu pozdrawiam
DARTANIAN 110 10 lat temu
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie