Anioł

Świat
Cienie przemykały po skażonej polanie
oddechem zła.
Tańczyły chocholi taniec,
las nie miał siły płakać
liśćmi.
Ostatnie łzy lasu dawno wsiąknęły w ziemię.
Podeptane.
Taniec ustał, weszli do bagna.
Przyczaili się na dnie
wypatrując nowych ofiar.
Św. Elmo ostrzegał.
Nie udało się i tym razem,cienie nasycały się
rozpaczą grzęznącego w bagnie wędrowca.
Wyciągnęły swoje czarne łapska,
resztkami sił powstrzymując się żeby
wciągnąć dopiero za chwilę.
Wciągnęły.
Ktoś inny postawił na bagnie swą stopę,
zrobił następny krok i następny i znów.
To Anioł.
Cienie zaryczały.
Bagno zamarło.
Z każdym krokiem Anioła
stawało się urodzajną ziemią.
Las pochylił swe uschnięte gałęzie.
Anioł z wędrowcem odlecieli
a las uniósł swe korony i zaszumiał nowymi liśćmi.
0
41 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
Myślałem że to w pełni zrozumiałe bagno stawało się urodzajną ziemią pod dotykiem cudownych stóp Anioła.
DARTANIAN 110 15 lat temu
Bagno było przesiąknięte złem więc oddawało odczucia tych w bagnie nieco inaczej bo mimo wszystko nie było jednością z nimi. Zadrżało mogło by być ale nie oddawało by całkiem sytuacji w stopniowaniu, zamarło
nie konsystencjalnie a emocjonalnie dlatego nie ma sprzeczności z tym że bagno stawało się urodzajną ziemią. Pozdrawiam
annabell123 15 lat temu
Tu wszystko jest sprzecznością... Ryczące cienie - a szlag!!!

PS. Dartku, czy Ty czytasz to, co piszesz? Aby nie przed snem...
DARTANIAN 110 10 lat temu
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie