Pusty pokój

Katastroficzne
Twarde krzesło, cztery ściany
w pustej bieli pokój zalany

Może i pięknie na zewnątrz jest
lecz bez okien natura martwą jest

Zamiast słonecznych promieni
jarzeniówki blask wzrok mieni

Cierpienia wycie i modlitwy ciche
tłumią ściany głuche na bólu mary

Marzenie wyzwolenia spod cienia
drzwi bez klamki jak mur odgradzają

Koszmar życia w białym pokoju się toczy
w ciszy i spokoju zabije mnie tej nocy
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
w pierwszej i ostatniej strofie rymy bardzo na tak;) w drugiej musisz zmienić ponieważ powtarzasz dwa razy wyraz- jest- i trochę nieporadnie to wygląda...ale temat jest ok...myślę że jak popracujesz nad płynnością będzie bardzo ciekawie;)pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie