Martwe drzewa
Nagrobki życia wspomnień cienie rzucają
na czarnej sawannie Bogowie umierają
Czarne usta i martwe drzewa
Bezimienny cmentarz ciszą krew paraliżuje
wiatr z duszami po horyzoncie spaceruje
na czarnej sawannie Bogowie umierają
Czarne usta i martwe drzewa
Bezimienny cmentarz ciszą krew paraliżuje
wiatr z duszami po horyzoncie spaceruje