Księżycowy kwiat
Podobno przy pełni rodzą się nowe kwiaty
Zupełnie tak jak piękne niewiasty
Ich łzy są święte i czyste
Dumne, szczere i oddane
Otwierają się gdy muszą
Zamykają się gdy chcą
Ich marzenia wciąż mkną
Życie staje się cenniejsze
Gdy tylko o tym pomyślą
Swe serca oddają prawdziwej, naturalnej miłości
Nawet tej najmniejszej
Która rodzi się z ludzkich marzeń
I płynie jak najdalej
Więc czemuż to płaczesz?
Przecież nie odchodzę
Ale przytulić cię mogę gdyż chcę
Bo ty mnie właśnie potrzebujesz
Słyszę i czuję ten gorzki ból
Widzę wspomnienia wspólne
Tak bardzo spoiste, tak cenne
Jakbym dopiero co się narodziła
Mam tylko jedną, malutką prośbę
Chwyć mej ręki
Unieś się
Zupełnie tak jak piękne niewiasty
Ich łzy są święte i czyste
Dumne, szczere i oddane
Otwierają się gdy muszą
Zamykają się gdy chcą
Ich marzenia wciąż mkną
Życie staje się cenniejsze
Gdy tylko o tym pomyślą
Swe serca oddają prawdziwej, naturalnej miłości
Nawet tej najmniejszej
Która rodzi się z ludzkich marzeń
I płynie jak najdalej
Więc czemuż to płaczesz?
Przecież nie odchodzę
Ale przytulić cię mogę gdyż chcę
Bo ty mnie właśnie potrzebujesz
Słyszę i czuję ten gorzki ból
Widzę wspomnienia wspólne
Tak bardzo spoiste, tak cenne
Jakbym dopiero co się narodziła
Mam tylko jedną, malutką prośbę
Chwyć mej ręki
Unieś się