Proszę Pani

Miłosne
Proszę pani chciałbym przeprosić panią
za wszystkie nie najlepsze słowa
za te spojrzenia które do dziś ranią
tyle zmarnowałem chwil , mam czego żałować

Jestem szczery niech mi pani uwierzy
to tylko papier ale nie potrafię inaczej
pisze to co mi na sercu głęboko leży
bo nie wiem czy jeszcze panią zobaczę

Jak kiedyś serce co chwile mdlało
a teraz na zawsze żal je rozedrze
nie wiem co by stać się musiało
abyśmy oddychali tym samym powietrzem

W tym samym miejscu , w tej samej chwili
z blizn ocierać resztki wspólnej pogardy
dla tych co w szczęście swoje nie uwierzyli
bo trwali jak kamień - zimny i twardy

Sprzedałbym dusze nawet za marne grosze
bo nie , ja nie chce zostać w tej matni
Panią i Boga o pomyślność na drogę proszę
a na koniec - żegnam panią po raz ostatni
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 15 lat temu
Mickiewicz dbał o rytm i nie zapominał o średniówce.
Nie w każdym miejscu, nie o każdej dobie, nie każdemu grzebać w romantycznym grobie, rzecz nie w tym by ręce urobić po łokcie; wpierw naostrzyć słowa i obciąć paznokcie, a kiedy rozum w grzęzawisku tonie, mniej błota przylgnie do nielepkich dłoni.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie