Nie dramatyzujmy

O życiu
Jeszcze tylko parę kawałków,
Kilka fragmentów i koniec.
Minuty jak godziny,
A godziny jak tygodnie;
Ciągnęły się w nieskończoność.
Narażając znów sam siebie,
Niczym krwawy modelarz-chirurg, pytam:
Czy to jeszcze serce,
co się niegdyś śmiać nie mogło przestać?
Bicie jego stłumione echem
Już nie dudni jak niegdyś,
Lecz ledwo łapie powietrze.
Ostatnie westchnienie nad stratą-
Już szósta, czas wstawać do pracy.
0
41 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lady Ann 15 lat temu
I bardzo dobrze, że twoje serce łapie mało powietrza. Gdy byś w krwiobiegu miał więcej niż 10 ml powietrza nie rozpuściło by się ono w żyłach, a węzeł zatokowo-przedsionkowy nie wygenerowałby skurczu mięśnia sercowego, który powodowany jest falą krwi uderzającą o niego. W takim przypadku do serca trafiłoby jedynie powietrze, co prowadzi do śmierć na skutek niewydolności krążenia.
Cherrybana 15 lat temu
mam zajęcia z kardiologii, wiem o tym. Nie rozumiem czy chciałaś się wymądrzyć czy po prostu chciałaś być zabawna. Ani jedno, ani drugie Ci nie wyszło więc na następny raz, oszczędź sobie takie komentarze.
Lady Ann 15 lat temu
Nie chciałam ani jednego, ani drugiego. Wybacz, że uraziłam twoje uczucia. chciałam jedynie wskazać, że zgubiłeś logikę, a musiałam to umotywować.
Cherrybana 15 lat temu
No rozumiem...przepraszam za moją porywczość. Wydaje mi się, że logika jest zachowana gdyż chciałem po prostu uosobić serce. Bo to też ono "...się niegdyś śmiać nie mogło przestać?". Może faktycznie źle to przedstawiłem, szczerze mówiąc nie znam się. Tylko prosiłbym, abyś następnym razem jak już piszesz tego typu komentarz napisała, dlaczego go piszesz. Jestem prostym człowiekiem i proste słowa do mnie trafiają. Pozdrawiam.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie