Oda do miłości
Raz przyszła do mnie miłość
Do mych drzwi zapukała
Lecz ja jej nie wpuściłam
Wielka szanse przegrałam
Więc ode mnie odeszła
Taka bardzo strapiona
Po świecie wędrowała
Ta miłość niespełniona
Później smutno mi było
Że tak źle postąpiłam
I prawdziwej miłołci
Do domu nie wpuściłam
Ta nieszczęśliwa miłość
Po świecie gdzieś wędruje
A ja wciąż myślę o niej
Miłości tej mi brakuje
Lecz tak to z miłością bywa
Że czasem się przegrywa
Lepiej wziąć ją w ramiona
Będzie miłość spełniona
Otwórz drzwi tej miłości
By za drzwiami nie stała
To prawdziwa miłość
Żeby w sercu narastała
Cecylia Kielecka
11.06.2014
Do mych drzwi zapukała
Lecz ja jej nie wpuściłam
Wielka szanse przegrałam
Więc ode mnie odeszła
Taka bardzo strapiona
Po świecie wędrowała
Ta miłość niespełniona
Później smutno mi było
Że tak źle postąpiłam
I prawdziwej miłołci
Do domu nie wpuściłam
Ta nieszczęśliwa miłość
Po świecie gdzieś wędruje
A ja wciąż myślę o niej
Miłości tej mi brakuje
Lecz tak to z miłością bywa
Że czasem się przegrywa
Lepiej wziąć ją w ramiona
Będzie miłość spełniona
Otwórz drzwi tej miłości
By za drzwiami nie stała
To prawdziwa miłość
Żeby w sercu narastała
Cecylia Kielecka
11.06.2014
Przyszła miłość
zapukała do drzwi
nie wpuściłam
szansę przegrałam
odeszła bardzo strapiona
wędrowała niespełniona...........póżniej smutek zle postąpiłam
prawdziwej miłości
do domu nie puściłam......i tak dalej ...bez powtórek, przewietrzyć, może być bez rymów pozdrawiam serdecznie