melancholia

wyprowadzam deszcz na spacer
niech wypada się do końca
gdzieś pod drzewem lub za kołnierz
jako jesień jako kropla

tam za wiatrem wieje cisza
usypana w stogi liści
gdzie niejeden drzemie kolor
gdzie tak wiele dni przebytych

i powrócę by się rozsiąść
między ściany z szyb oblanych
ciepłym ogniem dymem drwa
i niech przyjdzie
i niech trwa...
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
... ja lubię śnieg
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie