[. Szwem pod sukienką po taborecie się wierci .]

Mitologia
patrzę jej w oczy
patrzę w te oczy
przyszyte sprośne oczęta dziurawe
szmaty lalki z szarych łat oderwanych pamięci
co szwem pod sukienką po taborecie się wierci

niewymawialnymi dla ofiary w lęk przed ciemnością
rytuałami zaklęto świetlaną przyszłość
tam kiedyś pogrzebano w poznawanych ścianach
tą prześmiewczą wrogą obecność

ona chodzi dookoła mnie i dźga
patykiem nie zabronię jej grać
igrać bawić tu ganiać
przezywać mnie śmiać
1
46 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
...to się nie patrzaj i spoko
K
kaja-maja 3 lata temu
patrzę w jej oczy i pruchno w niej widzę do samej głębokości w:)
gizela1 3 lata temu
............a ty masz w głowie sieczkę i też dobrze
brzoza12 3 lata temu
Szwem od spodni dużo możesz
ale pola nie zaorzesz
wiersza szwem tym nie popełnisz
nie przeżywaj Jej...to spełnisz;)))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie