Utożsamienie piekła

Świat
Bojaźny senior zawędrował do piekła
Łez struga, niczym uryna mu ciekła
Rozgląda się bacznie, co spostrzega?
Nicość, pustkę... idzie dalej

Staje na boku, w dużym rozkroku
Nagle się mniej boi
A czemu? bo nic nie widzi

Coraz bardziej pewny siebie
Myśli... Czy ja jestem w niebie?
Strachu już nikła nuta mnie gryzie
Może lekkie zakłopotanie
Jak po popijawie w remizie

Kroczy dalej, ścieżką bez końca
Co widzi? pustkę
Co jak rum kojąca

Totalnie bez strachu
Z traumą w oddali
Szydzi z pogłosek
Co o piekle nadawali

Nagle dostrzega...
Postać szkarłatną
Co jak strzyga
W mroku nocy kryje

Przemawia do niej
Co to za kara?
Żadnego kotła
Diabli ani zwykła mara

Ona mu odpowiada
Rozejrzyj się chłopcze
Pomyśl... I niech ci teraz będzie biada
To co wy z piekłem utożsamiacie
Jest jak jednorożec
Przy bezlitosnym kacie

Mój drogi, samotność jest największą katorgą
Dużą, nieskończoną a wręcz wielką morgą
Teraz ty już więcej pytań nie zadawaj
Tylko o swoją dalszą mękę się obawiaj

Wtem postać zniknęła w czarnej mgle
Senior przejrzał na oczy
I na samą myśl o tutejszym bycie
W majtki się moczy
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie