Historia poety

O sobie
Przychodzi ten dzień
Kiedy pytam siebie
Kim jestem? Co robię?
W głowie pustka
Rozum sam nie odpowie
Wtedy szukam natchnienia
Ukrytej pasji
Lekkiego dłoni drżenia
Co znajduje? Nic
Marne dwa grosze
Muzyka, film i co jeszcze?
Przecie to nic takiego
Próbuje, szukam i wieszcze
Czując że poległem
Butelkę w dłoń wziąłem
Wypiłem calutką
I wtedy coś pojąłem
Jaką role mam w tym świecie?
Ciągle pytałem
A odpowiedź
Tuż pod nosem miałem
Rymy układać zawsze lubiłem
Poza tym trzeba dodać
Iż dużo emocji w sobie dusiłem
Od razu zajęcie sobie znalazłem
Kupiłem notes, długopis
I do domu polazłem
0
32 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 15 lat temu
Teraz czytelnik powinien uzbroić się w cierpliwość i z zapartym oddechem czekać na pochodne katharsis.
I śmieszno, i straszno.
mmm* 15 lat temu
W tytule jest chyba literówka..."Histeria poety",prawda?
Y
yoko-esseker 15 lat temu
chcesz natchnienia, to jedź na łono natury :P a butelka faktycznie pomaga. a raczej kilka butelek:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie