Oddech

O sobie
Czasem jestem zaskoczona,
że najtrudniejszą rzeczą w ciągu dnia
jest poprostu wzięcie oddechu.

Pierwszy, zaraz po obudzeniu,
gdy bełkotliwa modlitwa
wydostaje się z moich ust
i cicho znika w półmroku
kolejnego pustego świtu.

Ta błoga chwila, pociesza mnie
zanim będę musiała ponownie
stawić czoła światu,
którego tak naprawdę
nigdy nie poznałam,
a on z kolei nie poznał mnie.

Prawdopodobnie doszło
do fatalnej pomyłki.
0
21 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 9 miesięcy temu
Doprawdy?
Może jeszcze nie za późno na naprawienie błędu...
K
kaja-maja 9 miesięcy temu
dla jednych z rana modlitwa
dla innych rozkoszny uśmiech
uśmiech dziękujący
za cudowny poranek
w którym chce się żyć
i wieczorem pomodlić się
o spokojny sen w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie