Moje życie
smutne oczy
w tafli lustrzanej bezradności
szara twarz
rysowana w niepewności
wyczerpane dłonie
wyrobione cierpieniem
wyrzeźbiona tęsknota
jakby miała pełniejsze kształty
sen nie nadchodzi
wypchnięty czarnym scenariuszem
a jutro
z największą obawą przybędzie.
w tafli lustrzanej bezradności
szara twarz
rysowana w niepewności
wyczerpane dłonie
wyrobione cierpieniem
wyrzeźbiona tęsknota
jakby miała pełniejsze kształty
sen nie nadchodzi
wypchnięty czarnym scenariuszem
a jutro
z największą obawą przybędzie.
umęczoną kłamstwami
w dzień zasypiają,życie skracają
dłonie wyczerpane krwią zbrukane
młodości nie dają też myśli do przyszłości
wypełnione czarnym scenariuszem
jedynie są do litości z obecnych naszych czasów